pomnik na dawnym Umschlagplatz

Śladami innych kultur – znaki bytności cudzoziemców w Warszawie

Warszawa od zawsze była miastem kosmopolitycznym i tolerancyjnym dla innych kultur i religii. Poprzez stulecia obywatele innych państw oraz wyznawcy innych religii byli w Warszawie traktowani dobrze. Chociaż ich los bywał tragiczny, wciąż w stolicy znaleźć możemy wiele pamiątek, a także śladów po ich osadnictwie. Zapraszamy na wycieczkę w poszukiwaniu innych narodów, kultur i wyznań w Warszawie.

Warszawska Praga – pozostałości po innych nacjach

Wysiadamy na Dworcu Centralnym. Po wyjściu z budynku dworca podziwiamy Pałac Kultury i Nauki – pierwszy punkt naszej trasy, wyrazisty znak pobytu w Warszawie robotników rosyjskich, symbol „przyjaźni” polsko-radzieckiej. Kierujemy się do przystanku tramwajowego w stronę Pragi i wysiadamy na Placu Wileńskim, na Pradze Północ.

Wchodzimy do cerkwi praskiej, widomego śladu po rosyjskich i ukraińskich mieszkańcach Warszawy. Wybudowana przez zaborców w latach 1867–1869, miała być jednym z elementów służących rusyfikacji Pragi, mającej wówczas istotne znaczenie strategiczne dla Imperium Rosyjskiego. Tu przecież zbiegały się trakty bite i drogi żelazne z serca imperium – Petersburga, Moskwy.

Następnie przechodzimy na ulicę Targową, jedną z największych ulic Pragi Północ. Przy tabliczce z numerem „Targowa 50/52″ wchodzimy na podwórko. Tym, czego tutaj szukamy, okazuje się żydowski dom modlitwy. Dzisiaj wygląda na normalny dla Pragi Północ – zrujnowany dom mieszkalny. Wzniesiony przez Rothblita w 1819 r., jest najstarszym zachowanym murowanym budynkiem mieszkalnym na Pradze. Już przed 1839 r. mieściła się tu elementarna szkoła żydowska, a w oficynach trzy żydowskie domy modlitwy, które po wojnie zostały zamienione na magazyny. W dwóch z nich zachowały się fragmenty malowideł przedstawiające znaki zodiaku, rysunki Ściany Płaczu i Grobowiec Racheli.

Cytadela Warszawska i Umschlagplatz

Po dotarciu do stacji metra Ratusz, zmieniamy środek lokomocji na kolej podziemną i jedziemy w stronę Placu Wilsona. Tutaj, po przejściu przez park im. Żeromskiego, dochodzimy do Cytadeli Warszawskiej, kolejnego śladu po obecności w Warszawie Rosjan. Cytadela zbudowana została na rozkaz cara Mikołaja I, po upadku powstania listopadowego, z zamysłem kontroli nad miastem, będącym ośrodkiem polskiego ruchu niepodległościowego. Pełniła także rolę więzienia śledczego, mieszczącego się w jej X Pawilonie, oraz miejsca straceń działaczy narodowych i rewolucjonistów.

Po zwiedzeniu Cytadeli wyruszamy w stronę miejsc świadczących o obecności innej, mającej równie duży wpływ na historię miasta grupy etnicznej – Żydów. Naszym punktem docelowym jest Umschlagplatz i odrestaurowany ostatnio pomnik z 1988 roku u zbiegu ulic Stawki i Dzikiej, wybudowany w celu upamiętnienia miejsca, z którego wywożono Żydów mieszkających w getcie warszawskim do obozów zagłady.

Pomnik na dawnym Umschlagplatz

Następnie przemieszczamy się w stronę Skweru Willego Brandta, w którym znajduje się pomnik Bohaterów Getta. Kierujemy się dalej ulicą Karmelicką, by natknąć się na pomnik upamiętniający dawny X Pawilon Cytadeli Warszawskiej, w którym w czasie powstania styczniowego więziono powstańców. W latach 1939–1944 więziono tutaj około 100 tysięcy mężczyzn i 20 tysięcy kobiet, początkowo tylko więźniów politycznych, później ofiar masowych łapanek. Ogółem rozstrzelano 40 tysięcy więźniów Gęsiówki, a większą ich część wysłano do obozów koncentracyjnych i na roboty przymusowe.

Wolskie cmentarze – świadectwo wielokulturowości

Nasza trasa wiedzie teraz w kierunku wolskich cmentarzy. Najpierw udamy się na Muzułmański Cmentarz Kaukaski – starszy z dwóch cmentarzy użytkowanych przez wyznawców islamu. Byli tu chowani żołnierze wojska rosyjskiego, a także przyjezdni muzułmanie. Ze sławniejszych spoczywających tu można wymienić Jana Buczackiego, pierwszego tłumacza Koranu na język polski. Cmentarz został założony w latach trzydziestych XIX wieku i był użytkowany przez 37 lat, aż do czasu jego zamknięcia.

Następnie przechodzimy na Cmentarz Ewangelicko-Augsburski, który użytkowała gmina luterańska. Została założona w maju 1792 roku, a twórcą projektu był Szymon Bogumił Zug. Na cmentarzu spoczywa około 100 tysięcy zmarłych, a wśród nich wielu znanych i zasłużonych lekarzy, architektów i działaczy patriotycznych jeszcze z czasów I Rzeczypospolitej, Księstwa Warszawskiego, a także powstań narodowych.

Następnie wybieramy się na Cmentarz Prawosławny przy ulicy Wolskiej. Mieści się on w dawnej reducie 56, jednym z punktów obrony Warszawy w czasie powstania listopadowego. Dowodzący tu gen. Józef Sowiński poległ na jej szańcach. Wiadomo, że po upadku powstania listopadowego znajdujący się przy okopach reduty kościół św. Wawrzyńca został zamieniony na cerkiew, jednakże do czasu, gdy wybudowano nieopodal cerkiew św. Jana Klimaka.

Cerkiew pod wezwaniem św. Jana Klimaka przy cmentarzu prawosławnym na Woli

Aż do końca trwania Królestwa Polskiego Cmentarz Prawosławny na Woli był miejscem, gdzie chowani byli przede wszystkim Rosjanie, począwszy od generałów armii carskiej, a skończywszy na pomniejszych rzemieślnikach wyznania prawosławnego. Wśród bardziej znanych nam Warszawiakom osobistości leży tu Sokrates Starynkiewicz, zasłużony prezydent Warszawy, doprowadzający do wybudowania systemu wodociągów miejskich. Na szczęście ten cmentarz nie został w poważniejszym stopniu dotknięty niszczącym działaniem wojny.

Pamięć zapisana w kamieniu

Naszą dzisiejszą wycieczkę zakończyliśmy zwiedzeniem miejsc, których charakter sprawia, że stają się właściwie głównym, choć niemym świadectwem o przeszłości. Groby tych, którzy odeszli, którzy kiedyś tworzyli ten nieprzerwany zapis, nazywany przez nas historią, są nie tylko kawałkami marmurowych czy też kamiennych płyt, ale przede wszystkim materialną pozostałością, która przyzwala na bezpośrednie wspomnienie naszych przodków. Wiele z tych miejsc jest naznaczonych obecnością cudzoziemców, grup ludności różniącej się etnicznie, których wkład w rozwój okolic był znaczący. Dlatego warto poznawać ich historię, tym radośniej poprzez obcowanie z nią osobiście.